PL EN DE RU CZ
STRONA GŁÓWNA / ARTYKUŁ

Teleterapia

AUTOR: Dr med. Andrzej Woźniak

Do końca lat osiemdziesiątych wykorzystywano w teleterapii specjalne aparaty rentgenowskie i tzw. bomby kobaltowe emitujące promienie jonizujące o energii sięgającej najwyżej do dwóch milionów volt (2MeV).
Urządzenia te zostały w nowej erze rozwoju radioterapii wyparte przez tzw. akceleratory, czyli przyśpieszacze, wysyłające promienie o energii, często przekraczającej dwadzieścia milionów volt (20 MeV).

W akceleratorach  przyspieszone zostają w polu elektrycznym elektrony lub, w ostatnich latach jony, do prędkości, bliskich prędkości światła. Do skupienia tych cząstek w wiązkę oraz do nadania im odpowiedniego kierunku używa się odpowiednio ukształtowanego, w niektórych konstrukcjach także zmieniającego się w czasie realnym, pola magnetycznego lub elektrycznego.

W leczeniu raka prostaty, powszechnie stosowane są dzisiaj akceleratory elektronowe zwane przyśpieszaczami liniowymi. Rozpoczęta przed kilkoma laty era przyśpieszaczy jonów spowoduje zapewne za jakiś czas, dzięki lepszemu biologicznemu działaniu jonów, wyparcie elektronów, jako źródła wytwarzania promieni jonizujących i ich przejmie ważną rolę w radiacyjnej medycynie leczenia nowotworów.

Technika naświetlania akceleratorami elektronowymi (przyśpieszaczami liniowymi), przeżywa wraz z rozwojem komputeryzacji, t.j coraz szybciej sterującymi procesorami, wspaniałą ewolucję. Dzięki tej ewolucji udaje się naświetlać pacjentów z rakiem stercza znacznie efektywniej, obniżając przy tym ryzyko wystąpienia objawów ubocznych.

Osiągnięta dzięki tym technicznym nowościom maksymalna dawka dla raka stercza może przy naświetlaniu przyśpieszaczem liniowym dochodzić do 80 Gy.

Niestety nawet po wprowadzeniu wszystkich dzisiaj dostępnych technicznych finezji, takich jak wszczepianie złotych znaczników do prostaty, pozwalających na automatyczne zespalanie przesuwu pola naświetlania z urządzeniem wysyłającym promienie (przyśpieszaczem liniowym), ani poprzez precyzyjne wysyłanie promieni z kilku do kilkunastu różnych pozycji ustawienia tego akceleratora, teleterapia nie jest w stanie konkurować z techniką brachyterapii, pozwalającej na deponowanie przynajmniej o połowę większej dawki terapeutycznej promieni jonizujących, ze zmniejszeniem przynajmniej o połowę ryzyka objawów ubocznych.

Również jakości życia pacjenta nie udało się przez modernizację techniki teleterapii w stosunku do brachyterapii poprawić. Pacjent leczony teleterapią musi spędzić 7-8 tygodni w kontakcie z zakładem radioterapii i lekarzem, podczas gdy pacjent leczony metodą brachyterapii potrzebuje na to kilka godzin do kilku dni.

Najczęstszymi komplikacjami w wyniku Teleterapii są radiogenne zapalenie odytnicy z uciążliwymi krwotokami oraz radiogenne zapalenie pęcherza, z częstą w konsekwencji marskością i zmniejszeniem jego pojemności.